Blog

Ja w imieniu wnuka...

(liczba komentarzy 1)

   Wysłuchanie obywatelskie w sprawie rozporządzenia dotyczącego zmian w podstawie programowej, zorganizowane 18 maja przez Fundację Stocznia i Centrum Nauki Kopernik, choć ograniczone do kwestii języka polskiego, a w praktyce listy lektur, stworzyło dobrą okazję, by upomnieć się o nowy styl działania MEN. I nie chodzi o bardziej sympatyczny od poprzedników sposób bycia pań kierujących resortem, bo to już mamy, ale oczekiwane przez lata profesjonalne i merytoryczne podejście do problemów edukacji. Z tym zaś jest krucho. Zgłosiłem chęć zabrania głosu, a że podobnie jak wszyscy na swoje wystąpienie otrzymałem jedynie trzy i pół minuty, przygotowałem wersję pisemną, starając się zapisać wszystko, co uznaję za istotne. Poniżej zamieszczam treść mojego exposè.

Więcej...

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma?

(liczba komentarzy 5)

   Formalności, których trzeba było dopełnić po śmierci Taty spowodowały, że do Polski przyjechały moje dwie przyrodnie siostry, z urodzenia Francuzki, ale od lat mieszkające w Dubaju. Dużo młodsze ode mnie; w tej chwili matki dzieciom w wieku szkolnym. Starsza siostrzenica właśnie zdaje maturę w systemie IB, trójka rozsiana jest po odpowiednikach klas młodszych naszej podstawówki, a najmłodszy siostrzeniec studiuje jeszcze na poziomie przedszkola. Aleksandra, mama maturzystki, dobrze mówi po polsku i mogłem z nią swobodnie porozmawiać o edukacji. Marina, młodsza, rozumie polski na tyle, by czasem kiwnąć głową lub dorzucić jakieś słowo do rozmowy, ale jej dzieci też są młodsze, więc matczynych doświadczeń szkolnych do podzielenia się ma znacznie mniej. Obie mają natomiast bagaż wspomnień z własnej kariery szkolnej we Francji, nadających dodatkowy kontekst pedagogice porównawczej Polski i Dubaju.

Więcej...

Edukacja jest polityczna i co z tego ostatnio wynikło

(liczba komentarzy 6)

   W bańce informacyjnej zwolenników radykalnych zmian w edukacji rozprzestrzenia się fala oburzenia projektem „odchudzonych” podstaw programowych, ogłoszonym przez MEN w celu publicznych konsultacji. Głosy niezadowolenia docierają zewsząd i dotyczą bodaj wszystkich przedmiotów nauczania, ale najgłośniej rezonują zmiany zaproponowane w liście lektur. To gorący temat, bowiem kształcenie polonistyczne jest tradycyjnie oparte w naszym kraju na historii literatury, a w jego tle pokutuje wizja sienkiewiczowskiego latarnika, odkrywającego w książkach swoją narodową tożsamość. Na dokładkę wszyscy kiedyś chodzili do szkoły i każdy podczas lekcji przerabiał lektury, stąd wiele osób czuje potrzebę wyrażenia opinii na ten temat.

Więcej...

Pożegnanie Taty

(liczba komentarzy 5)

   12 kwietnia zmarł niespodziewanie mój Ojciec, Ryszard Pytlak. Miał 90 lat. W tym wieku oczywiście trudno mówić o niespodziewanej śmierci, ale do ostatka był w pełni sił, zarówno fizycznych, jak umysłowych. Niestety, nawet w silnym organizmie znalazło się słabsze ogniwo.

   Żył i umarł na własnych warunkach. Nie stał się w ostatnich latach życia obciążeniem dla swojej rodziny, czego się bardzo obawiał. Pozostanie w naszej pamięci w pełni swojej witalności.

Więcej...

Ślepy zaułek przy toalecie

(liczba komentarzy 6)

   Minął miesiąc od publikacji artykułu „Wyzwanie dla prawnika”, w którym zawarłem krytyczną opinię na temat narracji poczytnej książki Marcina Kruszewskiego „Prawo Marcina”, dotyczącej praw uczniów w szkole. Wyraziłem w nim nadzieję, że autor, rysujący prosty i jednoznaczny obraz tych praw, zechce również, dla dobra szkolnych relacji, pochylić się nad perspektywą nauczycieli. Niektórzy czytelnicy odebrali to jako atak na pana Kruszewskiego, a słowo „wyzwanie” jako chęć konfrontacji. Tymczasem, pomimo akcentów krytycznych, doceniłem w artykule znaczenie owej książki dla podniesienia świadomości prawnej uczniów. Z perspektywy dyrektora szkoły doskonale widzę jednak słabości prawa, z którymi na co dzień muszą mierzyć się nauczyciele. Uważam, że rozmowa na ten temat byłaby bardzo pożyteczna.

Więcej...

Przyznanie racji wszystkim - w prezencie świątecznym

(liczba komentarzy 8)

Rodzice, Nauczyciele, Kadro zarządzająca oświatą i inni - wszyscy, którzy zabieracie głos w publicznym dyskursie na temat obecnego stanu polskiej edukacji, wskazując i piętnując negatywne zjawiska dziejące się na co dzień w placówkach oświatowych oraz w rodzinach!

   Macie rację!

   Bez żadnych wątpliwości – wielu nauczycieli postępuje w swojej pracy nieprofesjonalnie, bezdusznie, a czasem po prostu głupio. Działa wbrew dobru powierzonych sobie dzieci, niekiedy wręcz czyni im krzywdę. Odnosi się do nich bez należytego szacunku. Zadaje prace domowe ponad siły i zdrowy rozsądek. Uczy dla stopni, a nie dla rozwoju. Nie sprawdza z wystarczającą starannością prac uczniów i nie docenia ich wysiłku. Nie pozostawia prawa do błędów. Bezkrytycznie stosuje źle dobrane albo pełne błędów podręczniki. Zmusza rodziców do pracy na domowym etacie korepetytora, albo do opłacania kogoś takiego, by ich dziecko mogło sprostać szkolnym wymaganiom.

Więcej...

Polska szkoła – cytat i zagadka

(liczba komentarzy 3)

   „Powiedzmy sobie wprost, bo ma to wielkie znaczenie dla zrozumienia obecnej sytuacji, że w ciągu  dziesięcioleci zbudowaliśmy w Polsce system edukacji oparty na trzech zgniłych fundamentach: strachu, hipokryzji i ignorancji pedagogicznej."

Więcej...

W Sejmie o prawach ucznia

(liczba komentarzy 3)

   5 marca wziąłem udział w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Nowoczesnego Kształcenia. Tematem było „Kształcenie praworządne”, czyli statuty szkół, przestrzeganie praw ucznia w praktyce, mechanizmy ochrony praw ucznia w szkole i poza nią, skuteczność kontroli tych praw. Funkcję gospodarza pełnił przewodniczący Zespołu, nauczyciel-poseł Marcin Józefaciuk, a zaproszenie skierowane zostało do organizacji pozarządowych, działających w zakresie powyższej tematyki.

   Zgłosiłem chęć uczestnictwa „bez żadnego trybu”, bo chociaż mogę pochwalić się przynależnością do Społecznego Towarzystwa Oświatowego, nie mam mandatu, by reprezentować tę organizację. Uczciwie przyznałem się do tego w zgłoszeniu, ale zaproszenie jednak otrzymałem, co bardzo mnie ucieszyło. Ostatnio temat praw uczniów stał się niezwykle nośny, a w moim życiu, za sprawą sporego oddźwięku, jaki wywołały pytania zadane przeze mnie na blogu autorowi książki „Prawo Marcina”, zagościł wręcz z siłą wodospadu.

Więcej...

Z uprzejmą prośbą o szacunek...

(liczba komentarzy 7)

   Rzadko odnoszę się w swoich artykułach do poglądów i działań konkretnych osób, może z wyjątkiem ministrów, ale to funkcja publiczna. Owszem, zrobiłem też wyjątek dla Marcina Kruszewskiego, jednak wyłącznie w jego roli autora „Prawa Marcina”. Podzielenie się opinią o książce uważam za uprawnione. Tym razem jednak odniosę się do oceny mojej osoby, dokonanej przez panią Alinę Czyżewską, osobę - jesli sądzić z profilu na fejsbuku - obecnie bez oficjalnej funkcji społecznej, ale o wielorakiej aktywności, która często zabiera głos także w sprawach edukacji.

 

Więcej...

Wyzwanie # 1: Czy nauczyciel może zabrać Ci telefon?

(liczba komentarzy 7)

   Szanowny Panie Marcinie, zwracam się do Pana z prośbą o zajęcie stanowiska wobec szeregu wątpliwości, jakie nasunęły mi się podczas lektury Pańskiej książki „Prawo Marcina”. Jestem nauczycielem, a od ponad 33 lat także dyrektorem szkoły. Mimo wieloletniego doświadczenia mam dzisiaj problem ze znalezieniem się wobec rozmaitych zarzutów, wskazujących na łamanie prawa w szkole. Nie chodzi tu w szczególności o moją placówkę, ale wszystkie, bo – jak zdarzyło mi się to już kilkakrotnie usłyszeć – w zasadzie każdy statut szkolny zawiera dzisiaj zapisy wykraczające poza prawo. Pan zwraca dodatkowo uwagę na nierespektowanie praw uczniów przez pojedynczych nauczycieli, także bez choćby statutowej podstawy. A ponieważ jest na tym tle bardzo wiele konfliktów w szkołach, proszę o wsparcie radą nauczycieli, abyśmy mogli dobrze rozwiązywać napotykane problemy, nie łamiąc przy tym praw uczniów.

Więcej...

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...