Blog

Nieodstrzegalni na świeczniku

(liczba komentarzy 0)

   „Polska 2050” ogłosiła swój program dla edukacji. To pierwsze obszerne opracowanie na ten temat po stronie szeroko rozumianej opozycji. I chociaż żal ściska mi serce z powodu ogólnego braku reakcji na niedawny apel blisko dwustu sygnatariuszy o połączenie sił i stworzenie wspólnego programu partii opozycyjnych w tej jakże ważnej dziedzinie, pocieszam się, że nawet najdłuższą drogę zaczyna się od pierwszego kroku. Być może wykonało go właśnie ugrupowanie Szymona Hołowni. Nie tracę więc wiary, że ponadpartyjne porozumienie dla edukacji w naszym kraju jest możliwe i kiedyś przyoblecze się w ciało.

Więcej...

To, co można, i to, co należy

(liczba komentarzy 4)

   Drogi Przyjacielu!

   Powiedziałeś mi ostatnio o swoim przekonaniu, że w taki czy inny sposób wybuchnie wojna, taka większa, być może nawet bez większej woli Putina. Po prostu coś pójdzie już tak bardzo nie tak, że nie będzie wyjścia. Sądzisz, że wszystko zmierza ku katastrofie, jakiej skutków nie jesteśmy w stanie przewidzieć, i że pandemia była pewnego rodzaju preludium, które niczego nas nie nauczyło.

Więcej...

Sztukmistrz z Lublina, czyli o zakrzywianiu czasoprzestrzeni pedagogicznej

(liczba komentarzy 7)

   Sztukmistrz z Lublina, pan minister Czarnek, raczył zaproponować, by każdy nauczyciel w ramach swojego czasu pracy musiał odbyć godzinę konsultacji dla uczniów. Tym samym przywrócił ideę „godzin karcianych”, którą w swoim czasie pogrzebała i przebiła osinowym kołkiem jego poprzedniczka, Anna Zalewska, ogłaszając to wówczas wielkim tryumfem woli wobec błędów i wypaczeń koalicji PO-PSL.

Więcej...

Wielkie łowy bez przynęty, czyli ruch kadrowy w oświacie

(liczba komentarzy 2)

   A więc jednak... Nauczyciele otrzymali podwyżkę wynagrodzeń i to mimo wytykanej przez ministra Czarnka obstrukcji ze strony związków zawodowych. Od maja. Całe 4,4%. Niestety, w praktyce oznacza to rekompensatę za mniej niż jedną trzecią wzrostu kosztów utrzymania, licząc od poprzedniej podwyżki. Można załamać ręce nad mizerią tego, co państwo oferuje za pracę z młodym pokoleniem Polaków, choć ja raczej zastanawiam się, skąd taka nadzwyczajna hojność. W gruncie rzeczy, gdyby płace nauczycieli pozostały zamrożone, zapewne nikt poza nimi samymi nie zwróciłby na to uwagi.

Więcej...

Świąteczne rozmyślania o relacjach w szkole

(liczba komentarzy 6)

Wielkanoc sprzyja autorefleksji. W moim przypadku nie chodzi o rachunek sumienia, ani tym bardziej jakąkolwiek formę spowiedzi, ale odrobinę zadumy nad sobą, której sprzyja w tym czasie tradycja, nawet w oderwaniu od religii. A że człowiek jest istotą społeczną, siłą rzeczy owa refleksja rozciąga się także na relacje z innymi ludźmi.

Więcej...

"W art. 44zu w ust. 3 w pkt. 3 średnik zastępuje się kropką i uchyla się pkt 4"

(liczba komentarzy 2)

   Enigmatyczny tytuł niniejszego artykułu zaczerpnąłem z Ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw, uchwalonej przez Sejm w dniu 7 kwietnia br. Prawniczo-bełkotliwy zapis kryje w sobie bodaj najważniejszą zmianę, jaką w ostatnim czasie wprowadzono w polskim systemie oświaty. I - uwaga - moim zdaniem jest to zmiana na lepsze! Fakt, że na podobnej zasadzie, jak z kozą rabina, którą mądry rebe kazał dokwaterować do koszmarnie zatłoczonego mieszkania, a później wyprowadzić, powodując tym poczucie, że zrobiło się zdecydowanie luźniej. Tym niemniej, w gęstych oparach absurdu spowijającego za sprawą reformy Zalewskiej polską szkołę, czuć niewielki powiew świeżego powietrza. A rzecz dotyczy egzaminu ósmoklasisty.

   Nie ulegnie on poszerzeniu!

Więcej...

Aaaaaby zatrudnić się w charakterze nauczyciela…

(liczba komentarzy 1)

   Dawno, dawno temu, zdałoby się, że przed wiekami, choć faktycznie było to w lipcu... 2018 roku, opublikowałem na blogu artykuł pt. „Ostatni zgasi światło”. Napisałem w nim, między innymi: „(…) poważnie obawiam się, że w perspektywie zaledwie kilku lat po prostu zabraknie chętnych, by w naszym kraju uczyć dzieci”.

   Nie przewidywałem wtedy ani COVID-19, ani wojny w Ukrainie. Swoje ówczesne obawy wysnułem z bardzo niskich zarobków nauczycieli, zaniku resztek prestiżu tego zawodu, rosnących wyzwań wynikających z fatalnej reformy systemu edukacji, oraz pogarszającej się w oczach kondycji psychicznej młodych ludzi.

Więcej...

Pedagog na pustyni

(liczba komentarzy 5)

   Doskonale pamiętam swoje zdziwienie, a wręcz rozczarowanie, kiedy będąc na pierwszym roku studiów zaliczałem przedmiot o nazwie „Wstęp do pedagogiki”. Spragniony konkretnych wskazówek i umiejętności przydatnych dla młodego drużynowego harcerskiego, przyszłego nauczyciela, musiałem poświęcać długie godziny na czytanie, a potem omawianie w grupie ćwiczeniowej dzieł klasyków filozofii. W moim odczuciu śmiertelnie nudnych i kompletnie oderwanych od życia. Minęły lata zanim zrozumiałem, że refleksja filozoficzna jest fundamentem pedagogiki. W zawodzie nauczyciela pomaga określić na własny użytek, co jest ważne w pracy z ludźmi. A najważniejszym bodaj przedmiotem owej refleksji są wartości moralne.

Więcej...

Lot na wrotach od stodoły

(liczba komentarzy 5)

   Czytelnik kojarzy być może perłę w koronie naszej narodowej mitologii, jaką jest przekonanie, że Polacy to świetni piloci, którzy potrafią polecieć nawet na wrotach od stodoły. Ten pogląd wywodzi się z sukcesów przedwojennych asów lotnictwa: Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury oraz Jerzego Bajana, a także z pełnej chwały tradycji bojowej polskich dywizjonów sformowanych w Anglii podczas II wojny światowej. Mit nadludzkich niemal umiejętności polskich pilotów wzmacnia jeszcze opinia o ich straceńczej odwadze, doskonale podbudowująca nasze narodowe ego. Nawet jednak w stanie patriotycznego uniesienia warto mieć świadomość, że wrota od stodoły nie służą do latania, a choćby największy zapał dobrze jest połączyć z myśleniem. Co jak raz powinni pojąć rządzący polską oświatą w sytuacji napływu setek tysięcy małych uchodźców z Ukrainy.

Więcej...

Wyjście z nerw

(liczba komentarzy 4)

   Mniej więcej na początku grudnia zacząłem pisać artykuł pod tytułem „To chyba jest trochę jak wojna…”, o swoich odczuciach po blisko dwóch latach kierowania szkołą w czasie pandemii. Napisałem wtedy bardzo niewiele:

Nie wiem, jak wygląda wojna. Nie wie tego znakomita większość Polaków, podobnie jak ja żyjących w najdłuższym w dziejach naszego kraju okresie pokoju.  Ci, którzy mogą mieć jakieś pojęcie o wojnie, doświadczenie z lat dorosłego życia, pozostali już tylko bardzo nieliczni i wiekowi.  A sam koszmar II wojny światowej zamienił się w komiks z bohaterskimi powstańcami, partyzantami i zdobywcami Monte Cassino. Bez śladu tego, o czym można przeczytać w pisanych w owym czasie na świeżo opowieściach naocznych świadków: codziennego strachu, beznadziei i poczucia bezsilności wobec losu.

Coś więcej o wojnie wiedzą niestarzy jeszcze weterani z Iraku i Afganistanu. Ale ich wiedza jest specyficzna – z punktu widzenia żołnierza. Wojna jest wszakże jeszcze większym koszmarem dla cywilów…

Więcej...

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...