Mowa oczywiście o podpisie Karola Nawrockiego pod ustawą wprowadzającą reformę edukacji „Kompas Jutra”. Sporo osób się tym emocjonuje, choć ja uważam, że niepotrzebnie. Otóż, Drogi Czytelniku, niezależnie od decyzji lokatora Dużego Pałacu, będzie to polityczny sukces Barbary Nowackiej. Jeśli podpisze, ministra uzyska możliwość pełnej realizacji swojego opus magnum, które postawi ją w szeregu osób znanych w historii polskiej edukacji, tuż obok innej sławnej reformatorki, Anny Zalewskiej. Jeżeli zaś nie podpisze – będzie mogła do końca życia opowiadać, jak cudownie byłoby w polskiej szkole, gdyby nie obstrukcja prezydenta, i chodzić w nimbie męczeństwa.
Pierwszy artykuł, który opublikowałem na blogu „Wokół szkoły”, dokładnie 10 lat temu, był zatytułowany „Bądź tu mądry i pisz wiersze!”. Tak tłumaczyłem wtedy sens owego tytułu:
W dość odległych już czasach mojej młodości powiedzenie „Bądź tu mądry i pisz wiersze” służyło do wyrażenia bezradności wobec jakiegoś problemu. W dobie Internetu wyszło z użycia, zapewne dlatego, że każdy problem ma dzisiaj – lub zdaje się mieć – swoje rozwiązanie w sieci. Mam jednak nieodparte wrażenie, że gwałtowny rozwój środków przekazu informacji, paradoksalnie, czyni tę tytułową sentencję przydatną jak nigdy dotąd.
30 listopada minie 10 lat istnienia bloga „Wokół szkoły”. W tym czasie opublikowałem 427 artykułów, w zdecydowanej większości poświęconych edukacji. Jak na pracę wykonywaną pro bono, hobbystycznie, ilościowo chyba całkiem nieźle. Co do jakości, ocenę pozostawiam Czytelnikom; jest jednak krzepiące, że często otrzymuję podziękowania za to co piszę, czy po prostu, że piszę, także od ludzi zupełnie mi nieznanych.
Kilka dni temu rozpoczął się kolejny akt spektaklu pod tytułem „Prace domowe w szkole podstawowej”. Komisja ekspertów, powołana w celu wypracowania rekomendacji w tej kwestii, podjęła działalność przerwaną miesiąc wcześniej w atmosferze skandalu, teraz już pod osobistym nadzorem dyrektora Instytutu Badań Edukacyjnych, pana Macieja Jakubowskiego. Warto wiedzieć, czego można się spodziewać w sprawie dotyczącej ogromnej rzeszy uczniów, nauczycieli i rodziców.
22 listopada spotkało mnie bardzo miłe przeżycie. Oto wziąłem udział w dorocznej konferencji naukowej „Forum o Wychowaniu”, zorganizowanej w ramach Rządowego Programu Wsparcia Rozwoju Organizacji Harcerskich i Skautowych na lata 2018-2030. Zanim otrzymałem zaproszenie, nawet nie wiedziałem o istnieniu tej ekumenicznej platformy dyskusji o wychowaniu dzieci i młodzieży. Skorzystałem jednak bez namysłu, bowiem po raz pierwszy odkąd prowadzę szkołę, ktoś wyraził zainteresowanie harcerskimi źródłami jej programu. Poproszono mnie o wygłoszenie krótkiego wykładu oraz wzięcie udziału w dyskusji panelowej na ten temat.
Awantura wokół płatności za ponadwymiarowe godziny pracy nauczycieli (nie mylić z nadliczbowymi – ta na razie pozostaje w uśpieniu) oraz wokół haniebnie zmanipulowanej przez IBE rekomendacji ekspertów w sprawie dalszych losów prac domowych (pat – rozumny minister wycofałby się z błędnego rozwiązania, obecne władze MEN zdają się iść w zaparte), przykryła chwilowo temat reformy „Kompas jutra”. IBE wydaje w najlepsze 10 milionów otrzymane ostatnio od MEN, rekrutując szkoły do pilotażu rozwiązań reformy (cokolwiek mogłoby kryć się pod tym pojęciem na pół roku przed wejściem jej w życie) i kompletując owej reformy ambasadorów, o czym świadczą radosne posty szczęśliwych wybrańców na fejsbuku. Słowem, business is going on.
Jubileusz 35-lecia STO na Bemowie – w sensie kalendarzowym – świętowaliśmy 1 września, ale my wciąż jeszcze celebrujemy wydarzenia (i przyjemności) z nim związane. W ramach obchodów postanowiliśmy nawiązać do tradycji konferencji pedagogicznych, których najwięcej zorganizowaliśmy w latach 1996-2006, ale potem też się czasem zdarzało.
W dobie eksplozji milionów dobrych, lepszych i zupełnie genialnych pomysłów na edukację konferencji odbywa się mnóstwo. Mamy jednak nadzieję, że pozostała jeszcze jakaś przestrzeń dla inspirującej prezentacji studium bardzo oryginalnego przypadku, jakim jest STO na Bemowie.
Zaproszono mnie do wystąpienia podczas konferencji „Zmiana”, którą zorganizowało Kłodzkie Towarzystwo Oświatowe w pięknej intencji pokazania, że ubiegłoroczna powódź, wydarzenie traumatyczne dla mieszkańców regionu, mogła w dotkniętych żywiołem szkołach stanowić nie tylko okazję odczucia ludzkiej solidarności, ale także dać impuls do odbudowy, rozwoju i udoskonalenia tych placówek.
Uprzedzam: jeśli Czytelnik jest nauczycielem i przeżywa obecnie frustrację związaną, na przykład, z rządową niemożnością rozwiązania przez władze problemu (nie)płacenia za godziny ponadwymiarowe, albo zapowiedzią na 2026 rok podwyżki ledwo nadążającej za inflacją, lektura artykułu może mu pogorszyć samopoczucie. Jak bowiem wykażę, ministerstwo świetnie opanowało inżynierię finansową, pozwalającą opłacić to, na czym mu zależy, i pożytecznych dla siebie wykonawców. Jeśli zaś Czytelnik nie jest nauczycielem, niech poczyta, by zrozumieć, dlaczego duża grupa nauczycieli ma już dosyć ekipy ministry Nowackiej, a za jej sprawą, coraz częściej, także swojego, skądinąd najpiękniejszego zawodu świata.
Eksperci pracujący nad rekomendacjami dotyczącymi przyszłości prac domowych nie osiągnęli jeszcze porozumienia i potrzebują kilku dodatkowych tygodni na wypracowanie wspólnego stanowiska - poinformował dyrektor IBE dr hab. Maciej Jakubowski. Bardzo się cieszę! Wciąż żywię nadzieję na zwycięstwo rozumu nad populizmem w rzeczonej kwestii, nawet jeśli ministra Nowacka co i raz deklaruje, że „nie ma powrotu do tego co było”.