Blog

W komentarzu do komentarzy - część pierwsza

(liczba komentarzy 3)

   Już dawno zauważyłem, że komentarze pod artykułami na blogu lub na fejsbuku są świetnym źródłem inspiracji. Czasem aż szkoda odpowiadać na konkretny wpis, gdy problem jest ciekawy i zasługuje na szersze omówienie. Dlatego ten artykuł i jeszcze kolejny poświęcę dwóm bardzo różnym tematom, bezpośrednio powiązanym z treścią wpisanych komentarzy.

   Pierwszy, do którego chcę odnieść się tutaj, dotyczy ostatniego wpisu w „Aktualnościach”, a znalazłem go na fejsbuku. Jedna z dyskutantek napisała mianowicie, między innymi, tak:

(…) Czytam Pana teksty w których neguje Pan wszystko, co zrobiła w oświacie obecna ekipa. WSZYSTKO!!! Nie dostrzega Pan nic pozytywnego. NIC. (…)

Więcej...

Zwrot o 180 stopni, bez zawracania

(liczba komentarzy 4)

   12 lipca uczestniczyłem w naradzie programowej Koalicji Obywatelskiej. Wziąłem udział w panelu dyskusyjnym (jednym z wielu, które odbyły się tego dnia), poświęconym działaniom, jakie należy podjąć, aby poprawić sytuację w polskiej oświacie. Nie oznacza to, że nagle stałem się działaczem politycznym – po prostu zostałem tam zaproszony w roli, excusez le mot, eksperta. Prawdę mówiąc, gotów byłbym przyjąć zaproszenie do takiej debaty od dowolnego ugrupowania stawiającego sobie za cel położenie kresu radosnej (choć w istocie ponurej) twórczości obecnych władz w dziedzinie oświaty. Co zapewne dla nikogo ze stałych czytelników „Wokół szkoły” nie jest zaskoczeniem, ale na wszelki wypadek spieszę wyjaśnić, dlaczego.

Więcej...

Minimum programowe dla edukacji (na wybory)

(liczba komentarzy 5)

   Czytając artykuły, które w ciągu ostatnich lat opublikowałem na blogu „Wokół szkoły”, łatwo można dojść do wniosku, że moje sympatie polityczne lokują się daleko od obecnej władzy. Nie ukrywałem w tym czasie zarówno swojej krytycznej opinii o reformie wprowadzanej przez panią minister Annę Zalewską, jak o samym sposobie działania szefowej resortu edukacji. Zdarzyło się, nie raz i nie dwa, że czytelnicy zarzucali mi w komentarzach wręcz zaangażowanie polityczne i świadome czarnowidztwo, powodowane osobistą niechęcią do partii rządzącej. Jednak wizja Jarosława Pytlaka – aktywisty antyPiS-u jest trudna do pogodzenia z moim wcześniejszym zaangażowaniem w akcję „Ratuj Maluchy”, co w oczach wielu znajomych lokowało mnie z kolei po stronie ówczesnej opozycji, czyli PiS-u właśnie. Tymczasem ja po prostu mam bardzo konkretne i pryncypialne poglądy zawodowe, oparte na wykształceniu pedagogicznym i wieloletnim doświadczeniu, i przez ich pryzmat oceniam działania w sferze edukacji władz dowolnego autoramentu.

Więcej...

Doniesienia z frontu normalizacji

(liczba komentarzy 5)

   Z początkiem czerwca przycichły echa strajków nauczycielskich, a w ministerialnym fotelu MEN zasiadł nowy szef resortu - niewątpliwie sytuacja w oświacie ulega więc normalizacji. Szkoły pełną parą wykonują przedwakacyjne zadania, a Centralna Komisja Egzaminacyjna ogłosiła już wyniki (i sukces) dwóch zewnętrznych egzaminów, ostatniego gimnazjalnego i pierwszego w historii po klasie ósmej. Sukces tym słodszy dla władzy, że okupiony wielkim wysiłkiem różnych służb państwowych, by zastąpić w komisjach egzaminacyjnych strajkujących nauczycieli.

   Niestety, jako obdarzony publicystycznym temperamentem redaktor "Wokół szkoły", zamiast zachwycić się ową normalizacją, czuję potrzebę poddania kilku kwestii pod rozwagę Czytelników, zanim wszyscy w oświacie damy się znormalizować na amen.

Więcej...

Refleksje wokół ministerialnego fotela

(liczba komentarzy 7)

   Piątkowy numer „Gazety Wyborczej” z 31 maja, artykuł Agaty Kondzińskiej pt. „Roszady w rządzie”. Lista dziewięciu osób, które po uzyskaniu mandatów eurodeputowanych mają odejść ze stanowisk, w tym czworo ministrów. Wśród nich szefowa resortu edukacji, Anna Zalewska. Dalej rozważania, kto zajmie zwolnione miejsca. Są typy na stanowisko Elżbiety Rafalskiej (praca, rodzina i polityka społeczna), Joachima Brudzińskiego (sprawy wewnętrzne i administracja), nawet Beaty Kempy, ministrującej w tak kluczowej dziedzinie, jak pomoc humanitarna. O ewentualnych następcach Anny Zalewskiej ani słowa…

Więcej...

Osaczeni

(liczba komentarzy 32)

   To ważny dla mnie wpis, bardziej osobisty niż zwykle.

   Połowę życia spędziłem jak dotąd na funkcji dyrektora szkoły. Już jako osiemnastolatek zacząłem odpowiadać za bezpieczeństwo swoich podopiecznych, najpierw zuchów i harcerzy, później także uczniów. W ciągu lat poprowadziłem z górą trzydzieści obozów pod namiotami, zimowisk i kolonii; kierowałem też niezliczonymi wycieczkami i innymi imprezami. Zawsze miałem świadomość ciążącej na mnie odpowiedzialności, ale również wiarę, że zdrowy rozsądek w ocenie sytuacji pozwala znaleźć złoty środek pomiędzy względami bezpieczeństwa, a potrzebą umożliwienia młodym ludziom przeżycia przygody i zdobycia doświadczeń, przydatnych później w samodzielnej drodze przez życie.

Więcej...

Będzie lepiej, czyli ratuj się, kto może (z PPP)!

(liczba komentarzy 13)

   Nieocenieni komentatorzy bloga "Wokół szkoły" często podają w komentarzach ciekawe linki do materiałów odnoszących się do poruszonej przeze mnie tematyki. Zazwyczaj pozostawiam je, licząc na spostrzegawczość i dociekliwość innych czytelników. Czasem przepisuję jako osobne posty na swoim profilu FB, żeby skłonić więcej osób do zainteresowania się. Sporadycznie uznaję materiał za na tyle istotny, że poruszam kwestię w kolejnym poście na blogu. Tak właśnie będzie w tym przypadku. Rzecz dotyczy kryzysu mentalnego w młodym pokoleniu, o którym (po raz kolejny) pisałem zaledwie wczoraj.

   Mianowicie muszę w tym miejscu przyznać, że państwo nie pozostaje bezczynne wobec narastającego problemu. Dowiedziałem się tego właśnie z komentarza na FB, którego autorka wkleiła link do prezentacji zamieszczonej na stronie internetowej  Ministerstwa Zdrowia, obrazującej "Nowy model ochrony zdrowia psychicznego dzieci I młodzieży". Pomysł będący w toku procedowania, a sądząc z podanych dat, mający wejść w życie w najbliższym czasie.

Więcej...

Najważniejszy temat przy oświatowym stole

(liczba komentarzy 9)

   Wystąpiłem do Ministerstwa Edukacji Narodowej o zobowiązanie organów prowadzących do przeprowadzenia we wszystkich szkołach w trybie pilnym kontroli bezpieczeństwa - poinformował rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak. Każda szkoła powinna być dokładnie sprawdzona, czy bezpieczeństwo uczniów, naszych dzieci, jest zapewnione, czy nauczyciele wypełniają swoje obowiązki w tym zakresie, czy szkoła - budynek wewnątrz i na zewnątrz - jest odpowiednio monitorowana. A także, czy osoby pilnujące bezpieczeństwa w placówkach oświatowych mają odpowiednie przygotowanie i uprawnienia - powiedział Pawlak. To cytaty z portalu rmf24.pl, z dnia 10 maja 2019 roku.

   Trudno dziwić się Rzecznikowi, że reaguje w obliczu tragedii, jaką jest zabójstwo ucznia przez ucznia w warszawskiej szkole. Reaguje, jak umie, czyli żąda przeprowadzenia kontroli. Oczywiście można nieśmiało zasugerować, że przeklęty System Informacji Oświatowej, który jak Polska długa i szeroka kradnie czas dziesiątkom tysięcy ludzi, zawiera większość potrzebnych informacji. Pewnie nie jest jeszcze tak wyrafinowany, by wykryć, że jakąś czynność wykonuje doraźnie osoba bez specyficznych formalnych kwalifikacji (np. polonista prowadzi lekcję za matematyka, który akurat jest od dwóch tygodni na zwolnieniu), ale jeśli chodzi o dyżur porządkowy na korytarzu szkolnym, to każdy nauczyciel posiada wystarczające kwalifikacje. W przeciwnym razie nie podpisano by z nim umowy o pracę. Z kolei do leczenia zaburzeń psychicznych, prowadzących do targnięcia z nożem na życie bliźniego, kwalifikacje formalne mają chyba wyłącznie psychoterapeuci, których w szkołach nie ma i w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie. Ze swej strony mogę Pana Rzecznika zapewnić, że z wyżyn swojego urzędu może też w inny sposób zabiegać o interes uczniów w kwestii bezpieczeństwa. Na przykład, piętnować brak wystarczającej liczby psychologów i pedagogów szkolnych, przy czym słowo „wystarczająca” nie oznacza jakże częstych ułamków etatu (bo uczniów w placówce za mało) lub wręcz wakatów, z braku chętnych do tej wyjątkowo trudnej pracy za, excusez le mot, psie pieniądze. Przy okazji może również upominać się o psychiatrię dziecięcą, znajdującą się w stanie, który słowo „kryzys” określa nazbyt łagodnie.

Więcej...

Anatomia okrągłego stołu

(liczba komentarzy 5)

   Nie jest trudno skrytykować obrady trwającego obecnie oświatowego okrągłego stołu – teatrum, które zaoferował polskiemu społeczeństwu pan premier Morawiecki. Można w ten sposób dać upust złości, jaką odczuwa wielu nauczycieli po zawieszeniu akcji strajkowej, w poczuciu braku jej namacalnych efektów. Nieżyczliwe komentarze cisną się pod pióro tym bardziej, że debata przebiega całkowicie pod dyktando rządzących, którzy narzucili zestaw tematów, starannie omijając bezpośrednią przyczynę strajku, czyli fatalną sytuację materialną pracowników oświaty. Lista zagadnień pominiętych, a przecież palących, jest zresztą znacznie dłuższa – za przykład niech posłuży choćby gwałtownie pogarszająca się kondycja psychiczna młodego pokolenia. Obrazu nie poprawia też skład uczestników obrad, zdecydowanie niereprezentatywny dla całego środowiska oświatowego, obejmujący w dużej mierze przedstawicieli organizacji sprzyjających obecnej władzy oraz przypadkowe osoby, jak podano – wylosowane spośród zainteresowanych nauczycieli i rodziców.

Więcej...

Dwa różne spojrzenia na protest nauczycieli

(liczba komentarzy 27)

   Życie w oświacie bezprecedensowo przyspieszyło, więc i ja częściej niż dotąd zabieram głos na blogu. Tym razem do pisania zainspirowała mnie przesyłka e-mailowa, jaką otrzymałem w przedświątecznym tygodniu, z załącznikiem w postaci wiersza/refleksji oraz prośbą o jego rozkolportowanie wśród osób zainteresowanych przyszłością polskiej szkoły. Co niniejszym czynię, by potem odnieść do jego przesłania:

Więcej...

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...