Blog

Dura lex, sed mala lex

(liczba komentarzy 7)

   Jak co roku, w połowie sierpnia znajduję w służbowej skrzynce mailowej kuszące propozycje doszkolenia się w sprawie zmian w prawie oświatowym, które w tym sezonie zachodzą tylko na poziomie rozporządzeń. Ustawy, nawet jeśli przeszły już przez parlament, to oczekują na podpis prezydenta, ale mogą się nie doczekać, bo nowemu lokatorowi Belwederu nie po drodze z ministrą Nowacką. Mimo to, jest o czym się szkolić. Od września kadra zarządzająca w oświacie będzie miała na głowie dwa nowe przedmioty – edukację zdrowotną i edukację obywatelską, błyszczącą od nowości podstawę programową wychowania fizycznego (jako obietnicę rewolucji do wdrożenia), zmniejszenie wymiaru zajęć z religii, z obowiązkiem lokowania tego, co pozostało, na skrajnych lekcjach, oraz nowelizację rozporządzenia o kwalifikacjach nauczycieli. To tylko niektóre wchodzące w życie zmiany, ale już te wystarczą, by zapragnąć zarówno szkolenia, jak i poczytania czegoś napisanego z pasją o prawie oświatowym i prawodawcach z ministerstwa.

Więcej...

Sprawdzanie matur jako wyzwanie współczesności

(liczba komentarzy 5)

   Zabierając publicznie głos w sprawach polskiej edukacji, nieuchronnie spotykam się z krytyką. Ponieważ jednak internet nie lubi dłuższych dyskusji i ważenia argumentów, negatywne opinie o moich artykułach (i poglądach) bywają zazwyczaj bardzo zwięzłe. Komuś nie podoba się to, co napisałem, czasem ktoś wskaże, z czym się nie zgadza, albo z nutą sarkazmu wyłoży przeciwną rację, i… w sumie tyle; po dwóch dniach zazwyczaj nikt już nie pamięta meritum sprawy.

Więcej...

Artykuł promocyjny

(liczba komentarzy 3)

   Z pewnym opóźnieniem dotarło do mnie, że wiadomość o wydaniu w formie papierowej wyboru artykułów z bloga pt. „Co się dzieje z polską szkołą?”, rozniosła się owszem, na fejsbuku, natomiast może pozostawać tajemnicą dla tych, którzy wchodzą bezpośrednio na blog. Nadrabiam więc tę zaległość i informuję tutaj, że taka książka się ukazała, a warunki jej zamówienia i zakupu znajdują się na końcu tego tekstu.

Więcej...

Win win Barbary Nowackiej

(liczba komentarzy 9)

   Muszę przyznać samokrytycznie, że moje prognozy w dziedzinie polityki nie grzeszą trafnością. Półtora roku temu byłem przekonany, że nowa władza odmieni oblicze polskiej edukacji, a teraz pozostało mi już tylko poczucie zawodu. Po kilku udanych ruchach na początku (podwyżka płac nauczycieli, wymiana kuratorów), obecnie mam wrażenie deja vu, tylko z odmiennym zwrotem ideologicznym. Owszem, jest więcej uśmiechu i padają piękne deklaracje, ale brakuje konkretnych działań, wychodzących naprzeciw największym bolączkom systemu. W zamian oferuje się nam reformę programową, po której – jeśli wierzyć ministrze Nowackiej – wszyscy: uczniowie, rodzice, nauczyciele, pokochają szkołę i będą szczęśliwi. Taki ma być skutek precyzyjnego zaprojektowania profilu absolwenta dla kolejnych etapów edukacji oraz wyposażenia nauczycieli w doskonałe podstawy programowe, metody nauczania i nowoczesne narzędzia pomiaru.

Więcej...

Reforma 2026 dla dociekliwych pasjonatów

(liczba komentarzy 3)

   Trwają wakacji, a tymczasem Ministerstwo Edukacji Narodowej zasypało parlament projektami ustaw wprowadzających istotne zmiany w prawie oświatowym. Jeśli nie rzuciłem się dotąd na ich omawianie, choć zawierają sporo ważnych, w tym także kontrowersyjnych zapisów, to tylko dlatego, że nie spodziewam się, by zostały uchwalone, przeszły przez Senat i zdążyły jeszcze po podpis prezydenta Dudy. A to stawia te plany pod dużym znakiem zapytania. Jaką politykę prowadzić będzie jego następca, możemy się tylko domyślać, nie sądzę jednak, by miał zamiar podpisywać wszystko co przyjdzie z parlamentu, a już na pewno nie ustawę kładącą fundament prawny pod reformę programową 2026. Nie – w obliczu kilku wcześniejszych działań ministry Nowackiej, które wzbudziły gorący sprzeciw po prawej stronie sceny politycznej. Dlatego zapowiedzi, że obecna biegunka legislacyjna doprowadzi do rewolucyjnych zmian w oświacie, traktuję z dystansem. Najprędzej można chyba liczyć na podpis pod nowelizacją Karty Nauczyciela, bo nowy prezydent nie ma powodu, by już na starcie wystąpić przeciwko tak dużej grupie zawodowej.

Więcej...

Nauczyciele jako problem społeczny

(liczba komentarzy 5)

   Obserwując od lat funkcjonowanie systemu edukacji zauważam, że jednym z największych jego problemów są nauczyciele. Stanowią oni źródło kłopotów dla władz państwowych, samorządów, uczniów i ich rodziców. Ba, często budzą niepokój i dezaprobatę także wśród progresywnych przedstawicieli własnego środowiska, a nawet u postronnych obserwatorów, szczególnie tych, którzy noszą w sobie traumę szkolną. Nauczyciele albo czegoś oczekują, albo nie spełniają oczekiwań, albo po prostu trwają w niekoniecznie słusznym przekonaniu, że wykonują jakąś bardzo ważną misję. W istocie, po prostu nie rozwiązują wystarczająco skutecznie aktualnych problemów społeczeństwa, a powszechnie wiadomo, że jeśli ktoś nie rozwiązuje, to sam staje się problemem. Borykamy się z tym stanem rzeczy w różnych kontekstach, co spróbuję tutaj przybliżyć Czytelnikowi, by powiększyć jego apetyt na wakacyjny odpoczynek od myślenia o szkole. Dorzucę do tego niewielkie studium przypadku z zakresu projektowania zmian w edukacji.

Więcej...

Kłopoty ze szkolnym ocenianiem

(liczba komentarzy 6)

   Sezon ustalania ocen rocznych w szkołach zbliża się ku końcowi, mogę więc podjąć temat oceniania bez obawy, że komuś zaburzę proces decyzyjny. Oto właśnie, jak Polska długa i szeroka, na rozmaite sposoby łamiemy prawo oświatowe, po prostu podsumowując wcześniej wystawione stopnie zamiast „ustalać stopień realizacji wymagań edukacyjnych”. To ostatnie bywa w warunkach szkolnych trudne, nawet jeśli nauczyciel lege artis przedstawił na początku roku szkolnego uczniom i rodzicom wymagania na poszczególne stopnie. Po prostu wymagań jest zazwyczaj bardzo wiele, a stopień ich realizacji nierównomierny. Poza tym prawo każe ocenić stan osiągnięty i uczyniony przez ucznia postęp, więc kluczowe stają się rozmaite poprawy i dogrywki, wokół których na przełomie maja i czerwca koncentruje się w szkołach życie społeczne.

Więcej...

Po wyborach. Co dalej z polską edukacją?

(liczba komentarzy 8)

   Wybór kandydata opozycji na prezydenta sprowokował wiele pytań o przyszłość naszego kraju, szczególnie tę najbliższą. Jedno z nich dotyczy edukacji, która jest takim samym polem ścierania się różnych ugrupowań politycznych, jak niemal wszystkie dziedziny życia społecznego. Niestety, partie obecnej koalicji, mimo że przed dojściem do władzy zdawały się popierać postulat wyłączenia tej sfery z bieżącego sporu politycznego, po objęciu rządów w Ministerstwie Edukacji Narodowej, tylko utrwaliły podział.

Więcej...

Od ustępowania miejsca w tramwaju do integracji sensorycznej

(liczba komentarzy 4)

   Są chwile w życiu szczególne – swoiste kamienie milowe, znaczące etapy ziemskiej egzystencji. Dzisiaj, jadąc z małżonką tramwajem, przeżyłem taką właśnie. Oto pewien chłopiec, na oko 10-11-letni, ustąpił mi miejsca! Czuję się jeszcze dosyć krzepko i młodo (przynajmniej duchem), ale najwyraźniej od zewnątrz niekoniecznie to widać. Sytuacja była dla mnie nie tylko nowa, ale też w ogóle niecodzienna, bo zwolnienie miejsca przez młodego człowieka odbyło się na wyraźne polecenie towarzyszącej mu osoby, prawdopodobnie mamy. Na wszelki wypadek rozejrzałem się dookoła, czy nie ma kogoś bardziej niż ja potrzebującego spoczynku, ale oferta była ewidentnie skierowana do mnie. Klapnąłem więc na siedzenie, dziękując z szerokim uśmiechem zarówno pani, jak dziecku.

Więcej...

Nowa podstawa programowa WF, czyli przerost formy kosztem treści

(liczba komentarzy 1)

   Niemal bez echa w edukacyjnej bańce przeszło ogłoszenie projektu nowej podstawy programowej wychowania fizycznego. Może zdecydowała kampania prezydencka, może znużenie środowiska kolejnymi działaniami reformatorów z MEN/IBE, a najpewniej po prostu sam przedmiot, który ani nie jest nowy, ani specjalnie kontrowersyjny.

Więcej...

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...