Blog

Protest nauczycieli (okiem Gałczyńskiego)

(liczba komentarzy 12)

   Debata na temat możliwych form protestu nauczycieli budzi moją najszczerszą frustrację. Chciałbym o tym napisać rzeczowo,  o poruszaniu się w zaklętym kręgu pomysłów: strajku, w którego powszechność nikt nie wierzy, i "lewych" zwolnień lekarskich podczas egzaminów, które budzą wątpliwości natury etycznej, a w razie sukcesu wcale nie gwarantują podwyżek, za to zapewniają niechybną wrogość szerokich rzesz rodziców. Ale to jeszcze nie dzisiaj. Chwilowo proponuję spojrzeć na temat okiem mojego ulubionego poety, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. A zatem...

   Teatrzyk Zielona Gęś ma zaszczyt przedstawić...

Więcej...

Wyjdźmy z cienia (hipokryzji)!

(liczba komentarzy 17)

   Spektakularny sukces akcji protestacyjnej policjantów, którzy w tygodniu poprzedzającym Święto Niepodległości powszechnie padli ofiarami epidemii, ochrzczonej przez lud imieniem psiej grypy, rozbudził apetyty wśród innych grup zawodowych budżetówki, w tym także nauczycieli. Nic dziwnego, podwyżki wywalczone przez stróżów porządku publicznego, 650 złotych do pensji od stycznia 2019 roku i kolejne 500 złotych rok później, miały prawo zrobić wrażenie na tych, którym minister Zalewska przydzieliła w tym roku średnio mniej niż 200 złotych i zapowiedziała podobnie hojny zastrzyk gotówki w roku następnym, zabierając przy tym dla równowagi część dotychczasowych dodatków do pensji. Natychmiast pojawiły się bojowe propozycje, by pójść śladem policjantów i (wreszcie) skutecznie zawalczyć o swoje.

 

Więcej...

Przykro mi, ale nie pomogę...

(liczba komentarzy 24)

   Szanowna Pani Minister!

   Dziękuję za pismo, jakie w dniu 8 listopada wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym skierowała Pani do mnie i tysięcy innych dyrektorów przedszkoli i szkół, apelując w nim o "docenienie wagi problemu, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom przed skutkami chorób zakaźnych".

Więcej...

Te nieszczęsne prace domowe...

(liczba komentarzy 5)

   Ponieważ realny skądinąd problem zadawania uczniom prac domowych wywołuje obecnie ogromne emocje, przedstawiam poniżej jego analizę, bynajmniej nie naukową, ale opartą o wieloletnie doświadczenie nauczyciela kilku przedmiotów, a zarazem dyrektora szkoły. Wyjątkowo rezygnuję w tym przypadku ze ścisłego rozdziału treści publikowanych w papierowym wydaniu "Wokół szkoły" i na blogu. Poniższy tekst stanowi nieco skróconą wersję artykułu wydrukowanego w 12. numerze kwartalnika. Uznałem, że ranga problemu wystarczająco uzasadnia udostępnienie tekstu szerszemu gronu odbiorców, a nie ma merytorycznej potrzeby pisania go w nowej wersji. Publikacja sprzed pół roku pozostaje wciąż aktualna.

Więcej...

Zalewska zawiniła, nauczycieli wieszają

(liczba komentarzy 9)

   Ponieważ w ciągu lat mój numer telefonu dorobił się miejsca w kilku dziennikarskich notesach, gdy coś dzieje się w polskiej oświacie, proszony bywam o komentarz. W ostatni piątek października pytanie dotyczyło prac domowych – poważny dziennik „Rzeczpospolita” postanowił mianowicie poświęcić im cały artykuł. Nie to, żeby akurat coś zadziało się w meritum tej kwestii, bo napięcie społeczne wzrasta już od pewnego czasu. Ale oto świeżo w Polsat News wystąpił pan Mariusz Smołkowicz, inicjator fejsbukowej akcji „Dom nie jest filią szkoły”, i to medialne nagłośnienie problemu skłoniło jeden z czołowych polskich dzienników do niezwłocznego podjęcia tematu.

Więcej...

To wie tylko nauczyciel

(liczba komentarzy 3)

   Nie będę owijał w bawełnę – uczciwość każe spojrzeć prawdzie w oczy – zmarnowaliśmy w STO na Bemowie jeden dzień nauki! Wszyscy, w pełnej zgodzie i porozumieniu, pod radosną batutą dyrekcji.

   12 października 2018 w naszej szkole nie było lekcji. Nie „realizowaliśmy” podstawy programowej, a przynajmniej tego, co w podstawie najbardziej się panoszy, to znaczy niekończącego się katalogu treści nauczania. Beztrosko obchodziliśmy Święto Edukacji Narodowej, choć miało ono dopiero nadejść!

   Kolejny wstyd – zaczęliśmy obchody akademią. Tak, taką zwyczajną, podczas której część dzieci występuje, większość siedzi na widowni, pod czujnym okiem nauczycieli, zwykle narażonych na rozbieżnego zeza – jednym okiem patrzących na scenę, drugim obserwujących swoich podopiecznych. Chociaż nie, dzisiaj wcale tak nie było, bo podopieczni siedzieli w radosnym rozluźnieniu, całkiem, całkiem zainteresowani przebiegiem uroczystości, więc i nauczyciele mogli skupić uwagę na występie.

Więcej...

Pamiątka 100-lecia, z myślą o przyszłości

(liczba komentarzy 11)

   Zupełnie nie czuję entuzjazmu do świętowania 100-lecia odzyskania niepodległości. Nie mam do tego nastroju patrząc jak demokratycznie wybrana władza niszczy polską edukację, niczym największy wróg naszego kraju. A poza tym, nie podoba mi się lansowana dzisiaj wersja patriotyzmu, gloryfikująca tradycję walki zbrojnej, nawet tej beznadziejnej.

Więcej...

W poszukiwaniu zaginionej nadziei

(liczba komentarzy 6)

   Wrócę dzisiaj myślą do dwóch niedawnych, wakacyjnych wpisów na blogu „Wokół szkoły”, poświęconych nauczycielom. W pierwszym („Ostatni zgasi światło”) starałem się pokazać, jak wygląda oświatowa rzeczywistość z punktu widzenia szeregowych robotników winnicy pańskiej. Obraz wyszedł niewesoły, a kolejne miesiące pokazały, że jeśli chodzi o główną myśl – problem odpływu ludzi z zawodu, wcale nie został przerysowany. Nauczycieli brakuje coraz bardziej. Tendencja wydaje się trwała i dlatego moja konkluzja z owego artykułu, że „na razie trzeba pilnie ruszyć głową, by za kilka lat ostatni nauczyciele nie odeszli na emeryturę, gasząc światło w swoich szkołach”, pozostaje ze wszech miar aktualna.

Więcej...

O oświacie, po sobocie pod MEN

(liczba komentarzy 1)

   22 września - manifestacja ZNP pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, wspólnie z pikietą rodziców. Sprawnie poprowadzona przez Dorotę Łobodę z ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji. Byłem.

   Związkowcy – jeśli sądzić z transparentów – przybyli z całej Polski, nawet po kilkaset kilometrów. Zdecydowana większość, na oko, to grupa 40+, a może nawet 45+, co dość dobrze oddaje obecną strukturę wiekową zawodu nauczyciela. Nieżyczliwy powiedziałby, że to oni są najbardziej konserwatywni, zasiedziali, najmniej chętni do zmiany. Życzliwy zwróciłby uwagę, że jak starzy odejdą, to młodych nie będzie, bo ci biorą na poważnie hasła typu: „Jak ci się nie podoba, to zmień zawód!”. I zmieniają, nawet jeśli w młodości zabłądzą do jakiejś placówki oświatowej. To jest prawdziwy problem, którego następstwa dotkną, a nawet już dotykają wielu dzieci, bez względu na poglądy polityczne ich rodziców. Zaiste, w tej kwestii „rząd sam się nie wyżywi”, żeby zacytować klasyka. A brnie w swoją reformę nie oglądając się na skutki.

Więcej...

Czy odważymy się nie ważyć?

(liczba komentarzy 5)

   11 września – inauguracyjna w nowym roku szkolnym „narada” dyrektorów szkół niepublicznych z wizytatorami warszawskiego kuratorium. Użyłem cudzysłowu, bo trudno nazwać naradą zwykłą prezentację kolejnych aktów prawnych, ich projektów oraz zamierzeń nadzoru pedagogicznego. To raczej transmisja nowości prawnych do mas, okraszona możliwością zadania pytań, których zresztą nie było zbyt wiele. Bo o coż tu pytać Bogu ducha winne panie wizytator, bez krztyny entuzjazmu prezentujące powszechnie znane dokumenty, na których kształt nie miały żadnego wpływu, i których modyfikacja pozostaje całkowicie poza ich zasięgiem? Choćby nawet z górą setka uczestników tego spotkania wspólnie uradziła sporządzenie jakichś postulatów… Zdecydowanie, demokracja nie jest monetą obiegową w systemie edukacji.

 

Więcej...

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...