Blog

Autowiwisekcja gwiazdy z deklaracją pedagogiczną

(liczba komentarzy 1)

    W pierwszą niedzielę stycznia niespodziewanie zostałem gwiazdą internetu. A było to tak: w sobotni wieczór zamieściłem na swoim blogu post „Ratujmy podstawówki!”. O tym radosnym fakcie powiadomiłem redaktora portalu „Edukacja, Internet, Dialog” (www.eid.edu.pl), który już wcześniej był uprzejmy publikować różne moje produkcje. Niespełna dwie godziny później do mojej małżonki, za sprawą jednej z jej licznych fejsbukowych znajomości, dotarło udostępnienie artykułu, który w międzyczasie zdążył pojawić się na profilu portalu „EiD”. Lekko zszokowany tempem rozwoju wydarzeń, poczułem równocześnie miłe mrowienie w ego, jako że pod publikacją widniał już nawet sympatyczny komentarz. Oczywiście zaraz uruchomiłem własny komputer, żeby przez chwilę napawać się widokiem artykułu, i pogrążony w błogostanie poszedłem spać.

    Niby nie jestem internetowym debiutantem, w końcu prowadzę bloga, a w swoim czasie wystąpiłem w dość popularnym klipie akcji „Ratuj maluchy!”, umieszczonym na YouTubie, jednak po raz pierwszy poczułem, wstyd przyznać, pewną fascynację dynamiką sieci.

Więcej...

Ratujmy podstawówki!

(liczba komentarzy 2)

     Kolejna na przestrzeni ostatnich lat reforma rodzimego systemu edukacji, mająca tym razem polegać na „wygaszeniu” gimnazjów oraz powrocie do ośmioklasowej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum ogólnokształcącego, budzi sprzeciw sporej części środowiska oświatowego. Jej przeciwnicy wskazują, między innymi, na dorobek wielu placówek, który w przypadku ich likwidacji nieuchronnie pójdzie na marne. Podkreślają stale rosnący poziom edukacji gimnazjalnej, o czym mają świadczyć coraz lepsze wyniki polskich nastolatków w międzynarodowych badaniach PISA. Przestrzegają przed negatywnymi skutkami społeczno-ekonomicznymi planowanej zmiany, jak choćby utratą miejsc pracy przez część nauczycieli zatrudnionych obecnie w gimnazjach.

     Nie będę rozwijał ani analizował tej argumentacji – w pewnym stopniu uczyniłem to już w poprzednim wpisie na blogu. W tym miejscu chciałbym natomiast zwrócić uwagę, że krytyka zamierzonej reformy niesłusznie koncentruje się wokół losu samych gimnazjów, ewentualnie spodziewanej – choćby tylko przejściowej – ogólnej dezorganizacji systemu. Nie jest kwestionowany pomysł przedłużenia o rok nauki w liceum ogólnokształcącym, co zresztą akurat można zrozumieć, bowiem nawet znaczna część zwolenników zachowania status quo uważa trzyletnią formułę tej szkoły za daleką od doskonałości. Gorzej, że tylko w niewielkim stopniu wskazuje się negatywne skutki projektowanej zmiany dla funkcjonowania szkół podstawowych. Tymczasem ten problem z pewnością zasługuje na uwagę, a może nawet uderzenie na alarm.

Więcej...

Zamiast wygaszać, lepiej rozpalić!

(liczba komentarzy 6)

    Zapowiedziane przez władze „wygaszenie” czyli likwidacja gimnazjów i powrót do dwustopniowej struktury powszechnego szkolnictwa, z ośmioklasową szkołą podstawową, wywołały poruszenie dużej części środowiska oświatowego. Wyrazem tego stały się liczne wypowiedzi w mediach papierowych i w internecie, a także konkretne działania protestacyjne. Mnożą się listy w obronie gimnazjów, kierowane przez rady pedagogiczne pod adresem MEN. Podpisy pod petycją w tej samej sprawie zbiera Związek Nauczycielstwa Polskiego, sygnatariuszy własnej petycji gromadzi również moje macierzyste STO (Społeczne Towarzystwo Oświatowe). Obrońcy gimnazjów wskazują między innymi, że wrosły one już w rodzimą rzeczywistość edukacyjną i posiadają znaczący dorobek, który nie powinien zostać zmarnowany. Polscy gimnazjaliści z edycji na edycję coraz lepiej wypadają w międzynarodowych badaniach PISA. Nieuchronne zamieszanie związane ze zmianą struktury systemu oświaty z pewnością opóźni proces doskonalenia pracy szkół, i to w czasie, gdy współczesność stawia przed nimi coraz bardziej palące wyzwania. Wreszcie, „wyjęcie” jednego rocznika ze szkół prowadzonych przez gminy, grozi ogromnymi perturbacjami w budżetach samorządowych. To tylko kilka z wielu argumentów przeciwko planowanej reformie.

Więcej...

Bądź tu mądry i pisz wiersze!

(liczba komentarzy 1)

    W dość odległych już czasach mojej młodości powiedzenie „Bądź tu mądry i pisz wiersze” służyło do wyrażenia bezradności wobec jakiegoś problemu. W dobie Internetu wyszło z użycia, zapewne dlatego, że każdy problem ma dzisiaj – lub zdaje się mieć – swoje rozwiązanie w sieci. Mam jednak nieodparte wrażenie, że gwałtowny rozwój środków przekazu informacji, paradoksalnie, czyni tę tytułową sentencję przydatną jak nigdy dotąd. Co spróbuję tutaj szerzej naświetlić z punktu widzenia wychowawcy.

Więcej...

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...