Blog

Drogi Instytucie Badań Edukacyjnych!

(liczba komentarzy 0)

   Bardzo dziękuję za zauważenie mojego ostatniego artykułu, w którym krytycznie odniosłem się do listu, jaki skierowałeś za pośrednictwem kuratoriów do dyrektorów szkół i nauczycieli, z prośbą o podzielenie się swoim dorobkiem z dziedziny pracy z uczennicami i uczniami zdolnymi. Doceniam spokojną i rzeczową formę komentarza wpisanego pod moim postem na fejsbuku. Pozwalam sobie przytoczyć go tutaj na użytek Czytelników niezorientowanych w temacie:

„Zachęcamy do współpracy i dobrowolnej wymiany doświadczeń. Podzielenie się istniejącymi materiałami i praktykami to nie praca za kogoś, ale gra do jednej bramki, którą jest lepsza edukacja. Z tej zachęty skorzysta tylko ten, kto chce.

Pytamy by wiedzieć, co polskie szkoły już robią, bo uważamy, że zmianę przeprowadza się z nauczycielami, a nie obok nich. Dlatego zawsze, zanim zaczniemy formułować rekomendacje rozmawiamy z praktykami i włączamy ich w nasze działania.

Nie wszystkie narzędzia, materiały i rozwiązania, które powstały przez wiele lat, w ramach różnych projektów, da się odnaleźć za pomocą wyszukiwarki internetowej. Część funkcjonuje lokalnie, inne pozostały w szkołach, a niektóre zniknęły z sieci wraz z zakończeniem projektu. Dlatego warto pytać, by ten dorobek odnaleźć i poznać.

Przekazanie nam materiału do analizy nie oznacza przekazania IBE prawa do jego dowolnego wykorzystania. Sam Pan cytuje fragment naszego zaproszenia, w którym wskazujemy, że ewentualna publikacja, upowszechnienie lub wykorzystanie materiału w innym zakresie będzie odrębnie uzgadniane z podmiotem uprawnionym.”

   Przyznam, że nie czuję się komfortowo, kierując tę odpowiedź do bezosobowo podpisanej pod komentarzem instytucji. Wszak znam osobiście część kierownictwa IBE, cały szereg pracowników niższego szczebla; mam też w gronie znajomych niemałą grupę ekspertów, którzy w ostatnim czasie pochwalili się nawiązaniem współpracy z Instytutem. No, ale jak się nie ma, co się lubi…, zatem:

   Drogi Instytucie!

   Moja krytyczna wypowiedź na temat propozycji podzielenia się dorobkiem metodycznym wzięła się z przeświadczenia, że pomimo posiadania twardych danych, uzyskanych z międzynarodowych badań PISA i TALIS, oraz projektu badawczego zespołu uczonych pedagogów z Uniwersytetu Warszawskiego, nie widać w jej formie i treści świadomości fatalnego stanu ducha i równie złej kondycji zawodowej nauczycieli. Piszesz o „graniu do jednej bramki”. Na jakiej podstawie? Z kim?! Z instytucją, która za niemałe pieniądze tworzy nowe konstrukty, większości nauczycieli kojarzące się jedynie z dodatkowymi obciążeniami?! Oferowaną przez Ciebie jedną bramką mają być kolejne opracowania i szkolenia, choć zdecydowana większość nauczycieli oczekuje od państwa po prostu lepszych warunków pracy, a nie kolejnych cudownych recept bez możliwości ich realizacji!

   Internet pęka w szwach od propozycji programowych, zazwyczaj płatnych. Te ogólnodostępne są często marnej jakości. Zresztą, nauczyciele dzielą się też materiałami między sobą, na zasadzie koleżeńskiej, ale na pewno w swojej obecnej kondycji mają prawo nie mieć ochoty wrzucać ich do wspólnego IBE-owskiego kotła. Potencjał mobilizacyjny „gry do jednej bramki” maleje z każdą godziną ponadwymiarową, którą trzeba odbyć, żeby uzyskać wyższe wynagrodzenie, i z każdą zapowiedzią kolejnych zadań szkoły, na które nie jest ona przygotowana organizacyjnie.

   Naprawdę powinieneś spróbować lepiej zrozumieć nauczycieli. Wysyłasz swój list za pośrednictwem kuratorium, czyli organu nadzoru. Zapewne nie ma lepszego kanału komunikacji, ale powinieneś wiedzieć, że pisma z kuratorium bywają odbierane w szkołach nie tyle jako zachęta, ile nakaz. Wiem, wiem, obecnie kuratoria pokazują swoją ludzką twarz – i piszę to serio, bez sarkazmu, ale lata miną, zanim tradycyjna nieufność, jaką darzą je nauczyciele, zmaleje. Zresztą, sam masz tego świadomość, zapewniając w liście: „Nieprzekazanie materiałów nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami dla szkoły ani osób w niej pracujących”. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że to jedno zdanie więcej mówi o tym, jak funkcjonuje ufundowany na strachu polski system oświaty, niż tysiące stron naukowych analiz?! Tu nie ma mowy o grze do jednej bramki.

   Twierdzisz, że pytasz, by „wiedzieć, co polskie szkoły już robią”. Dlaczego jednak chcesz zdobyć tę wiedzę za darmo?! Dlaczego nie pofatygujesz się do placówek, by zebrać ją osobiście?! Piszesz, że trudno jest zebrać materiały za pomocą wyszukiwarki internetowej. Rozumiem, że łatwiej, jeśli nauczyciele je sami prześlą? Jaka będzie reprezentatywność tak zebranej wiedzy?! Piszesz w liście, że „cennym źródłem wiedzy może być także materiał przygotowany przez nauczycielkę lub nauczyciela na potrzeby konkretnych zajęć, pracy z uczniem, koła zainteresowań, projektu czy spotkania z rodzicami”. Tu już jest wprost mowa o autorskich opracowaniach. Używając obrazowego porównania, które podsunęła mi znajoma, zachowujesz się jak ktoś, kto wszedł bez biletu na koncert, a złapany na tym tłumaczy, że co to komu szkodzi, skoro muzycy i tak grają…

   Odnosisz się do mojego listu, ale tylko do jego niektórych tez. Chcesz zgromadzić bazę danych. Baza danych ma dzisiaj konkretną wartość. Nie zasłaniaj się tymi „odrębnymi uzgodnieniami” z podmiotem uprawnionym, bo – tak jak napisałem w artykule – to będzie dotyczyć jedynie drobnego ułamka zebranych materiałów. Reszta pozostanie w bazie danych, która na pewno ma swoją wycenę w realizowanym przez Ciebie projekcie.

   Mój krytyczny artykuł pobił wszystkie dotychczasowe rekordy zasięgu publicystyki „Wokół szkoły”. W setkach komentarzy pokazał ogrom nauczycielskiej frustracji. To stan, którego nie da się już przypudrować okrągłymi słówkami i narracją o grze do jednej bramki. A przypominam o tym nie dlatego, Drogi Instytucie, że czuję animozję do kogokolwiek z Twoich reprezentantów. Chcę Ci tylko uświadomić, że droga do zmiany w polskiej edukacji wymaga, na początek, autentycznego szacunku dla tych, którzy ją jeszcze utrzymują w ruchu. Frazesów bez pokrycia polscy nauczyciele wysłuchali już aż nadto.

Wróć

Dodaj komentarz

Nasza strona używa, do prawidłowego działania używa technolgii ciasteczek. Więcej informacji na ten temat na stronie: Więcej...